19.09.2024, 10:13:46
W tej pierwszej części mojego bloga pragne Ci przybliżyć jego tytuł: «Co to jest podświadomość.» - co dla mnie oznacza termin: podświadomość. To jest pamięć duchowa. Jesteśmy istotami duchowymi bo posiadamy duszę. Dusza człowieka jest cały czas powiązana ze swoim Duchem, a On jest cały czas powiązany z Stwórcą swoim. Dusza, Duch i Stwórca to są nierozerwalne energie, współdziałające cały czas na siebie i poprzez komunikację przekazują sobie wzajemnie informacje. Podświadomość znajduje się w tym energetycznym polu ich komunikacji, czyli pamięć duchowa jest pamięcią energetyczną. Wcielona dusza wychodząca ze swojego Ducha przeżywa wszystkie doświadczenia z życia fizycznego (wcielenie - materia), a gdy przychodzi śmierć owego ciała, po niej wraca ona z powrotem do swojego Ducha, a to ciało rozkłada się i w ten sposób powraca materia z powrotem do materii. Owa dusza powróciła do swojego Ducha z wszystkimi doświadczeniami z tego życia, które zostają w Nim zapisane. W następnym wcieleniu tego samego Ducha wychodzi następna Jego dusza, aby doświadczyć życia fizycznego. Co to jest dusza? Jest to cząstka energii z całego pola energetycznego Ducha, która zostaje wprowadzona w materię czyli w ciało. W ten sposób przebiega cykl inkarnacyjny owego Ducha. A Jego wszystkie ważne doświadczenia uzyskane z przeżycia wydarzeń i z nich powstałymi emocjami, podczas wcieleń w materię, zakodowane są w Nim. Ten proces duchowej pamięci przebiega cały czas i nic nie pozostaje zgubione lub zapomniane na tym polu. Inne stosowane terminy podświadomości: - nieświadome Ja; - nieświadomość; «Przekazuje Tobie moją prawdę dla rozszerzania świadomości lecz zastrzegam sobie prawa autorskie do niej. Czujesz, że musisz czy powinieneś ją dalej publikować dla ogólnego dobra społeczności to proszę, skontaktuj się ze mną. Dziękuje.»
12.10.2024, 09:00:27
Część 2. Co oznacza określenie: «wewnętrzne dziecko»? Czy musimy sobie przypominać, to co zapomnieliśmy i czy to jest niebezpieczne dla zdrowia? Czy rany emocjonalne dziecka można uzdrowić? Właściwie, jesteśmy już dorosłymi osobami, lecz w naszej podświadomości zostały zapisane wszystkie wydarzenia z przeszłości i z czasów dzieciństwa, które przeżyliśmy i powstałe z nich emocje. Od czasu w łonie matki do czasu początku wieku dorosłego, jest to okres w życiu obejmujący fazę dzieciństwa. Jej czas trwania, moim zdaniem, jest bardzo indywidualna bo zależy kiedy matka sobie «usunęła pępowinę» wiązącą ją z dzieckiem. Dlatego faza ta zazwyczaj może trwać do czasów mieszkania dziecka z rodzicami, a nawet dłużej. Są rodzice, którzy z troski o swoje dziecko, nawet jeśli ono ma już partnera i mieszka z nim, nadal utrzymują intensywną więź z nim, czy to robiąc świadomie, czy nie. Gdyż zazwyczaj ta troska spowodowana jest ich nieświadomym lękiem o dziecko, a nawet wyrzutami sumienia. Dlatego podchodzę indywidualnie do klienta ustalając jego fazę dzieciństwa. W tym czasie przeżywaliśmy pozytywne wydarzenia, które zazwyczaj zapamiętujemy bardzo długo, ale także przeżywaliśmy negatywne, nawet traumatyczne wydarzenia, które zazwyczaj z przebiegiem czasu wyblakły i nie możemy sobie ich przypomnieć. Przeżyte wydarzenia powodują powstawanie w nas emocji, które zazwyczaj lepiej pamiętamy, niż sam przebieg wydarzenia. Wspominając sobie, automatycznie przypominamy sobie jak się wtedy czuliśmy. W przypadku negatywnych emocji takich jak: lęki, fobie, niemoc, zazdrość, gniew, żal, z przebiegiem czasu przypomnienie sobie wydarzeń z których powstały one w nas, nie wypłyną z łatwością, jeśli w ogóle. Zazwyczaj, czujemy jakąś blokadę, może i lęk siedzący głęboko w nas, a gdy jesteśmy już dorośli nie wiemy, dlaczego to się czuje. Jeżeli nie pamiętamy sytuacji, ale czujemy lęk, to skądś on musiał w nas «wejść», prawda? To jest już znakiem, że nasza przeszłość nie odchodzi bez pozostawiania swojego śladu w pamięci. Bo albo pamiętamy z okresu dzieciństwa uczucie, albo wydarzenie, które pozostało nadal w naszej podświadomości. A co to jest w ogóle podświadomość? To jest pamięć duchowa. Jesteśmy istotami duchowymi bo posiadamy duszę. Dusza człowieka jest cały czas powiązana ze swoim Duchem, a On jest cały czas powiązany ze swoim Stwórcą. Dusza, Duch i Stwórca to są nierozerwalne energie, współdziałające cały czas na siebie i poprzez komunikację przekazują sobie wzajemnie informacje. Podświadomość znajduje się w tym energetycznym polu ich komunikacji. Wiecej patrz na: «Co to jest podświadomość?» w zakładce: Blog. W czasie dzieciństwa przeżywamy sytuacje, które ranią nas, a jako dziecko intuicyjnie pokazujemy je odpowiednim zachowaniem swojemu otoczeniu. Te rany pozostają jednak w naszej podświadomości. Choć jako dzieci szybko zmieniamy swoje uczucia, bo smutek pokazując płaczem dorosłej osobie zamieniamy szybko na radość uśmiechając się do niej, gdy ona zareagowała na to. Tak samo jest ze złością, itp. One pokazują się same z siebie, bez zastanawiania się, intuicyjnie. A z przebiegiem czasu zmienia sie zachowanie dziecka wraz z pokazywaniem jego uczuć. Czyli z doświadczeń z dzieciństwa pozostały w nas emocje, które nadal kierują naszym zachowaniem będąc dorosłą osobą. Odzwierdziedla się to w taki sposób, że czasami reagujemy na daną sytuację, jakoś nie racjonalnie, jakoś nie mądrze, jakoś dziecinnie. Możliwe, że nawet świadomie odczuwamy swoje niedojrzałe zachowanie i powoduje to powstawanie wewnętrznego konfliktu, raz za razem i ponownie. Bo jedna strona w nas jest «dorosła» i chce odpowiednio reagować, ale jest jeszcze w nas druga strona, która prowadzi do «innego» nieodpowiedniego zachowania. Wpływ na to zachowanie wychodzi ze znanej już reakcji któregoś wydarzenia z dzieciństwa, a ta reakcja, zazwyczaj nieświadomie, zamanifestowała się właśnie tym zachowaniem. Dlatego używa się terminu «wewnętrznego dziecka», gdyż emocje z owego czasu nadal są w pamięci dorosłej osoby i powodują nieodpowiednie jej zachowanie. Częste emocje z dzieciństwa to przeróżne lęki tj. przed utratą ukochanej osoby, przed zostaniem odrzuconym od ukochanej osoby jak i strach przed jakąś starszą osobą. Należą też złość i agresja, które nadal wpływają na dorosłe życie, lecz z pola podświadomości. Z doświadczenia zawodowego dzielę fazę dzieciństwa na trzy: 1/ faza niemowlaka obejmuje czas w łonie matki i czas po narodzeniu; 2/ faza dziecka zaczyna się od momentu zdolności mówienia dziecka; 3/ faza nastolatka. Od duszy dostajemy przebłyski z przeszłości przez cały czas trwania życia. A ignorowanie ich zazwyczaj wychodzi z ego człowieka, który nie chce nic zmieniać, bo ego lubi to co jest mu znane, nie wiedząc, czy to służy w utrzymaniu zdrowia, czy nie. Przebłyski przychodzą nagle i na różny sposób przeżywamy je. One są znakiem komunikacji duszy z ciałem ponieważ ona pragnie uzdrowić się z przeszłości. Seans regresyjny jest metodą, w której każdy może sobie przypomnieć przeszłość. Podaje seans w celu uzdrowienia swojej przeszłości. TAK, to jest możliwe, że możemy zmienić swoje uczucia wobec swojej przeszłości, bo jej nie możemy zmienić! Usunięcie negatywnych emocji powoduje uzdrowienie swojej duszy i równocześnie swojego ciała. Tak więc, posiadamy już metodę pomagania sobie w uzdrawianiu i wiemy już, że nic z przeszłości nie zostaje zagubione. Nawet najmniejszy mały incydent zostaje w naszej duszy zapisany, czyli w podświadomości. Niehipnotyczny seans regresji jest całkowicie bezpieczny, gdyż pokazują się tylko te wydarzenia z przeszłości, które gotowi jesteśmy sobie przypomnieć. Osoba poddająca się tego rodzaju seansu jest przy całkowitej świadomości przez co może też sama blokować. Dlatego nie jest on niebezpieczny dla zdrowia, wręcz przeciwnie, jest polecany do uzdrawiania się poprzez uwolnienie się z negatywnej przeszłości! Uzdrowienie swojego wewnętrznego dziecka pokazuje się inną reakcją w sytuacji, którą się już zna. «Stare» myśli nie mają już siły działania na powstanie emocji, w momencie tej sytuacji, bo wtedy z duszy wychodzą «nowe» pozytywne myśli, które powodują pozytywne uczucia. A te «nowe» myśli powstały poprzez zrozumienie swojej przeszłości, pojednanie się z nią w trakcie seansu regresyjnego, a wtedy następuje proces transformacji. Jest to wdrażanie owych «nowych» myśli w swoim polu duchowym, które zostają zapisane i pozostają w podświadomości. Poniżej przedstawiam «Mądrość», którą dedykuję dla wszystkich. Od dawna zwracam uwagę na moje myśli....c.d.nastąpi. Mądrość ҉ Zwróć uwagę na swoje myśli One będą twoimi słowami Zwróć uwagę na swoje słowa One będą twoimi czynami Zwróć uwagę na swoje czyny One będą twoim nawykiem Zwróć uwagę na swoje nawyki One będą twoim charakterem Zwróć uwage na swój charakter On będzie twoim przeznaczeniem! ҉
26.11.2024, 17:25:20
Skąd przyszliśmy? Czy warto za życia uświadamiać się o swojej duchowości? Jak wpływa nas strach przed nieuniknioną śmiercią? Czy trzeba się bać śmierci? Budda i Jezus przekazali nam, że dusza jest nieśmiertelna. Starożytni Gnostycy przekazali w swoich natchnionych pismach także tą mądrość. Ludzie na Ziemi, a dokładniej, ich dusze są to «upadłe anioły», które wyszły z Dzieła Boskiego - Światła, gdyż otrzymały wolną wolę. Aby one mogły nadal istnieć poza Świałem otrzymały przestrzeń do doświadczania nowych przeżyć w materii. Lecz są nadal połączone ze swoim pierwotnym źródłem powstania, bo inaczej nie mogłyby istnieć. Ta przestrzeń jest także energią, w której dusze mogły się reinkarnować, czyli brać jakąkolwiek materie do wcielenia się w nią i doświadczać inne emocje, które nie znały w Dziele Boskim. Dlatego tą przestrzenią jest świat materialny – iluzyjny, w którym dusze zaczęły doświadczać negatywne (inne) emocje (pierwsze ciała miały rzadszą materię) poprzez to wchodziły w konfliktowe relacje ze sobą. W Świetle żyły one w bezwarunkowej miłości czyli w harmonijnych relacjach. A doświadczenia dusz w poznawaniu negatywnych uczuć oddalały je coraz bardziej od działania uczucia bezwarunkowej miłości. Dlatego powstała reinkarnacja w tym świecie, aby mogły one w każdej chwili powrócić do swojego źródła, gdyż Światło nie chce żadnej duszy utracić, inaczej nie mogłoby być miłosierne. I tu wchodzi działanie prawa karmicznego pomagające duszom w powrocie, czyli wtedy, kiedy dusza doświadczy zadośćuczynienia i pojednania z innymi. Lecz one brnęły dalej w tym świecie materii, grając na przemian role sprawcy i ofiary przez to wchodząc w kółko karmiczne. Energia coraz bardziej zagęszczała się, gdyż negatywne energie emocjonalne wyniesione z ich wcieleń emanowały z nich. Ten proces trwał niewyobrażalny czas i Światło zmuszone zostało do powstania m.in. planety Ziemi, czyli zagęszczonej energii świetlnej, na której mogły dalej inkarnować dusze. Bo one dalej wyrządzały sobie i innym krzywdę przez zapatrzenie się w materię, która otaczała je. Lecz Światło ma opatrzność na wszystkie dusze i zauważyło jakie wpływy wychodzą z grania tych ról na scenie Ziemi. Dlatego dało im narzędzie – podświadomość, które umożliwia wgląd w działanie owych ról na nich. Więcej w Blogu: Co to jest Podświadomość? Światło wysłało do nich Jego Posłańców, aby im przypomnieć o swoim źródle, z którego wyszły. Niektóre dusze zrozumiały w ich słowach jakże to ważne posłannictwo i mogły powrócić do Dzieła Bożego, ale bardzo dużo z nich, jednak nie. Światło cały czas czeka na swoje upadłe dusze i cały czas daje do dyspozycji różne narzędzia na przypomnienie sobie o swoim pochodzeniu. Obecnie mamy 21 wiek i są na Ziemi miejsca, w których panuje pokój i dobrostan. Dusze zamieszkujące te miejsca mogą skierować swoją uwagę na uświadamianie się m.in. dostając odpowiedź na pytanie: skąd pochodzą i kim są i co jest dalej po śmierci. Jednym ze skutecznych narzędzi jest metoda niehipnotycznej regresji reinkarnacyjnej, którą przeprowadzam. W niej łączy się klient ze swoim Wyższym Ja, czyli Duchem, który jest łączem ciała ze źródłem pochodzenia i dlatego można poczuć w sesji owe połączenie, które na co dzień nie czuję się przez wpływ ego. Dlatego polecam oczywiście wejść na drogę uświadamiania się bo z niej wychodzą korzyści dla każdej duszy osoby, która nią idzie. Strach przed śmiercią jest znanym zjawiskiem i zarazem jest to paradoks. Przecież wie się, że śmierć jest tak samo naturalna jak i narodziny i pomimo tego czuje się lęk przed odejściem stąd. Są dwa główne powody lęku przed śmiercią. Pierwszy powód wychodzący z religijnej dogmy instytucjonalnych budynków, że jest piekło, do którego idą dusze po śmierci, które za życia były nie posłuszne wobec ich wygłaszanych kazań. Wychowana osoba w przekonaniu, że one są miernikiem jej wartości człowieczej, nawet jeśli stłumiła (zapomniała) to z upływem czasu, tuż przed śmiercią poczuje ponownie ten lęk. A osoba, która faktycznie nie była wzorcem w jej życiu doświadczania 10 – ciu przykazań to o wiele mocniej poczuje lęk zbliżając się do końca egzystencji na Ziemi. A czemu w ogóle posiadamy potrzeby aby się sprzeciwić kazaniom? Czemu przede wszystkim negatywne emocje, które powodują owe poczynania odczuwa się je? Odpowiedź na to jest w prawie karmicznym, lecz w tym bloku nie będę wgłębiać ten choć bardzo ważny temat. Podsumowując czym bliżej śmierci, a nie wiedząc że jednak nie istnieje piekło, tym mocniej wzrasta uczucie strachu przed nią. Gdyż wiedząc, że tylko ciało zostawia dusza na Ziemi, bo ona jest nieśmiertelna jak i że ponownie może tu zainkarnować daje magiczną moc utraty owego lęku już w jakimś stopniu. Drugi powód lęku wychodzi bardziej z podświadomości, w której są zawarte historię z poprzednich wcieleń jak i oczywiście też przeżytej śmierci w nich. I chodzi w tym przypadku o traumatyczną lub ciężką doznaną śmierć, może i nie jedną. Regresja jest tu najlepszym lekarstwem na uwolnienie się z tego typu lęku. Co dzieje się z duszą po śmierci fizycznej wypełnionej owym lękiem i nieświadomej o wiecznej egzystencji? Zazwyczaj ona trzyma się Ziemi bo to zna, a jest jej nie znane, co znajduje się dalej poza nią. Nawet jeśli zobaczy tunel i światło na jego drugim końcu może ona nie chcieć tam iść. Nawet jeśli zobaczy jakąś świetlistą postać może nadal nie chcieć z nią iść dalej. Dusza ma wolną wolę i wtedy będzie to akceptowane. I z powodu jej niewiedzy jak i lęku przed nowym (wydaje jej się tak) blokuje się przed zregenerowaniem się w świecie Światła lgnąc na fizycznej osobie. To jest efektem strachu przed śmiercią. Zazwyczaj przestraszone jak i nieświadome dusze „okupują” ciało bliskiej jej osoby i wtedy nie czują się zagrożone lub samotne. Są też dusze, które będąc w ciele kochały życie i dobra materialne tak mocno, że nie rozpoznały ich nowy stan (śmierć ciała) nadal trzymając się swoich dóbr ziemskich. Są i takie dusze, które za życia żyły w zemście i nienawiści i możliwe, że poczuły lęk przed piekłem lub ignorancję wobec jej przyszłości i trzymają się energii ziemskiej. A co z duszami tych osób, które popełniły samobójstwo bo myślały, że to jedyny sposób uratowania się z cierpienia? Oczywiście one też znajdują się w energii bliskiej im osoby lub energii Ziemi w miejscu ich odejścia przez ich nieświadomość. W ten sposób wpływają „zabłąkane” dusze (patrz wyżej) na ludzi zamieszkujących swoją planetę. Najwyraźniej ludzie nie znajdują się sami na Ziemi. Choć zazwyczaj nie widać energii owych dusz lecz mocno one wpływają na nasze życie, a co za tym idzie na planetę. „Żyjąc” dalej na fizycznej osobie jej świadomość działa na duszę tej osoby, która jest jej obecnym „gospodarzem”. A wychodzące skutki są takie, że on popada w szybsze zmęczenie, gdyż jego dusza musi dzielić się swoją energią życiową z inną. Następny skutek to powstanie „nowych” nawyków lub nawyków po osobie zmarłej, które do tego czasu się nie miało, przynajmniej świadomie. Jeśli owe nawyki wpłynęły na pozytywną zmianę osoby, to można oczywiście z tym żyć, lecz przypominam, szybka utrata energii nadal pozostaje. Jest jednak jeden skutek który wpływa na zdrowie „gospodarza” i o nim ma się najmniejszą wiedzę, otóż choroby cielesne duszy będącej w ciele, zostaje to zakodowane w jej duchowej pamięci - podświadomości. Gdy ona nie ma już ciała to ta choroba nadal jest w jej duchowej świadomości i dlatego może przejść na „gospodarza”! Trwanie procesu „przenoszenia” choroby jest bardzo indywidualny - bo tu wchodzi także działanie prawa karmicznego między tymi dwoma duszami - do momentu zmanifestowania się jej na ciele „gospodarza”. Po uwolnieniu się z okupującej duszy można w przebiegu ok. jednej doby ponownie być zdrowy, jeżeli choroba jest w początkowym stadium! Jeżeli czytasz te słowa i czujesz rezonans z tym i odpowiedzi na skutki wychodzące z posiadania dodatkowej duszy na sobie, masz na tak, to zapraszam o szybki kontakt ze mną. Jeżeli czujesz lęk przed śmiercią to w regresji możesz się z niego uwolnić! Polecam, aby po opuszczeniu ciała móc iść do Światła w którym jest tam twój dom. Tylko w nim możesz w pełni się zregenerować po ostatnim wcieleniu. Ponownie być w uczuciu błogości i miłości, aby mocniejszy energetycznie ponownie zainkarnować.